Forum Forum użytkowników Nissana 100NX Strona Główna Forum użytkowników Nissana 100NX
100NX squad
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Problem opon
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum użytkowników Nissana 100NX Strona Główna -> Forum ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Quattro




Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 810
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
Płeć: SR20DE

PostWysłany: 18 Maj 2008 23:33     Temat postu:

Nie lubie teflonowych - zdarza im sie przypiec do piasty i pekac przy sciaganiu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 18 Maj 2008 23:56     Temat postu: Re: Problem opon

Abarth napisał:
Jeśli nie masz pierścienia to obciążenie przejdzie na śruby i wtedy siły tnące będą dużo większe.


Dam Ci przykład na to:

Powieś sobie półkę na gwoździu na ścianie (gwóźdź to śruba mocowania koła) i daj jej duże obciążenie (obciążenie to masa samoch. lub np. siła działająca podczas wpadnięcia w dziurę).
Zauważysz, ze gwoźdź zacznie się wyginać aż do jego wypadnięcia/oberwania półki.
Gdy jednak powiesisz półkę tak aby podparta była od spodu innym meblem to nic się nie stanie ( w tym przypadku mebel to pierścień centrujący lub piasta).

To takie obrazkowe przedstawienie Wink

Ja wszystko to rozumiem. Jedyny moment w którym się ścierają nasze poglądy to siła działająca na pierścień centrujący.
Obrazowo: załóżmy że na tej półce stawiasz 400kg, a do tego zaczynasz po niej skakać. A półka jest z metalu i jest podparta metalową podorą o powierzchni górnej rzędu 1,5cm^2 na szczycie której jest łącznik z tworzywa sztucznego. Ciekawe jak będzie wyglądał taki łącznik po skakaniu po półce przez ileś tam godzin

No i pozostaje kwestia piasty w aucie które podałem Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 19 Maj 2008 0:11     Temat postu:

KOPr napisał:
No i koniec temaciku Wink Dzieki Abarth za rozwianie wszelkich watpliwosci Wink Musze sie zastanowic czy nie ograniczyc sie troszke z moja obecnoscia na forum bo zamiast relaksu podnosze sobie tylko cisnienie Wink Kpi czy jak ci tam inaczej, jakim prawem piszesz ze jestem analfabeta????? Gdy ja kiedys komus napisalem ze "mam go w d***" to odrazu posypalo sie ostrzezenie. Jak narazie nie zauwazylem zeby admin zrobil cos takiego w twoim kierunku. Na jakiej podstawie stwierdzasz moje bledy jezykowe? Moze jakies przyklady?

A co Ci tak ciśnienie podnosi? Very Happy
Takim prawem że mnie zacząłeś obrażać. A czytając to co piszesz to jednak nieco temu brakuje do poprawnej polszczyzny. Pomijając brak polskich znaków (choć czasem nie zapomnisz ich wstawić) to: "kojazyl", "przecierz", "nie kłuć sie" itp. Znów daję Ci konkrety a Ty... nic. Zgłoś do Admina moje zachowanie jeśli chcesz. Jak na razie to Ty odzywasz się do mnie chamowato i piszesz bluzgi z ***.

Pozostaje kwestia płaskich piast, więc temat NIE jest do końca zamknięty. Jak ktoś wie jak to wyjaśnić to słucham.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Quattro




Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 810
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
Płeć: SR20DE

PostWysłany: 19 Maj 2008 7:37     Temat postu:

Plaska piaste mial ktorys z fiatow... bodajze jakis pontonowaty w latach 60, byla ona z tylu przy tynym moscie, ulubiona awaria egzemplarzy wystepujacych w rajdach to bylo scinanie sie srub mocujacych i urywanie tylnych kol... wypadki tez nalezaly do spektakularnych :]


Swoja droga gratuluje Ci Kpi... Ty po prostu nie chcesz zrozumiec... Jesli chodzi o plaskie piasty to chyba na logike nie ma innej mozliwosci jak centrowanie na srubach, co nie zmienia faktu, ze to rozwiazanie nie nalezalo do dobrych i z uwagi naswoje wady zostalo szybko zarzucone...

A jesli chodzi o twoj przyklad z polka to spojrz na to od tej strony od ktorej nie chcesz patrzec bo sie zacietrzewiles... wyjmij spomiedzy tej podpory, a polki ten lacznik i zostaw tam kilkumilimetrowa szczeline, jestem ciekaw ile czasu wytrzyma mocowanie polki.

Nawet nie skomentowales mojego posta, w ktorym to tlumaczylem, wiec rowniez stwierdzam, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem... Popatrz na to co napisalem o wektorach, o to co napisalem o tej twojej nieszczesnej polce z ktorej gwozdzie staja sie gwozdziami do twojej trumny i powiedz mi ile dziur, gwaltownych uderzen itp spraw sa w stanie wytrzymac twoje niewspomagane przez pierscien centrujacy sruby/szpilki trzymajace alufelgi... 100 000? 250 000? 500 000? z w koncu przy dziurze nr 500 001 material nie wytrzyma naprezenia i urwie Ci sie np prawe kolo i beda Cie identyfikowac po kodzie DNA bo wladowales sie w jadacego z naprzeciwka TIRa...

Pierscienie dystansujace to czesc eksploatacyjna - zuzywaja sie tak jak klocki czy amortyzatory... Wiec nie rozumiem czemu w ogole sie o to czepiasz, to tak jakbys sie wkurzal, ze klocki hamlucowe sie zjezdzaja, wiec sa do bani i hamowac sie da tloczyskiem zacisku po tarczy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 19 Maj 2008 9:20     Temat postu:

Quattro napisał:
Plaska piaste mial ktorys z fiatow... bodajze jakis pontonowaty w latach 60, byla ona z tylu przy tynym moscie, ulubiona awaria egzemplarzy wystepujacych w rajdach to bylo scinanie sie srub mocujacych i urywanie tylnych kol... wypadki tez nalezaly do spektakularnych :]

Jakoś o wypadkach wspomnianego przeze mnie Capri nie słychać Razz
Na forum Capri jakoś dziwnie nikt nie potrafił wyjaśnić czemu tam MOŻE nie być wystającej piasty ani nikt nie powiedział że to rozwiązanie do bani.

Quattro napisał:

Swoja droga gratuluje Ci Kpi... Ty po prostu nie chcesz zrozumiec... Jesli chodzi o plaskie piasty to chyba na logike nie ma innej mozliwosci jak centrowanie na srubach, co nie zmienia faktu, ze to rozwiazanie nie nalezalo do dobrych i z uwagi naswoje wady zostalo szybko zarzucone...

Moje koła w 100NX też bez problemu wycentrowałem na śrubach. Żadnego bicia nie było.
A jeśli znajdę współczesne auto z taką osią to co mi wtedy powiesz?

Quattro napisał:

Nawet nie skomentowales mojego posta, w ktorym to tlumaczylem, wiec rowniez stwierdzam, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem... Popatrz na to co napisalem o wektorach, o to co napisalem o tej twojej nieszczesnej polce z ktorej gwozdzie staja sie gwozdziami do twojej trumny i powiedz mi ile dziur, gwaltownych uderzen itp spraw sa w stanie wytrzymac twoje niewspomagane przez pierscien centrujacy sruby/szpilki trzymajace alufelgi... 100 000? 250 000? 500 000? z w koncu przy dziurze nr 500 001 material nie wytrzyma naprezenia i urwie Ci sie np prawe kolo i beda Cie identyfikowac po kodzie DNA bo wladowales sie w jadacego z naprzeciwka TIRa...

Nie przesadzaj może. To że nie skomentowałem czyjegoś posta nie znaczy że nie umiem czytać ze zrozumieniem. Czy pisząc to chcesz w sposób modny w internecie zyskać "przewagę psychologiczną" poprzez próbę ośmieszenia rozmówcy?

Quattro napisał:

Pierscienie dystansujace to czesc eksploatacyjna - zuzywaja sie tak jak klocki czy amortyzatory... Wiec nie rozumiem czemu w ogole sie o to czepiasz, to tak jakbys sie wkurzal, ze klocki hamlucowe sie zjezdzaja, wiec sa do bani i hamowac sie da tloczyskiem zacisku po tarczy!

Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś zmieniał te pierścienie bo się zużyły. Już prędzej rozwalił je przy ściąganiu. To że jestem czegoś dociekliwy i nie odczepiam się jak mnie nie satysfakcjonuje w pełni odpowiedź to naprawdę nie powód żeby mnie obrażać. Dobrze zrozumiałem co obaj z Abarthem napisaliście. Nie zaprzeczę że jeśli koło byłoby podparte również w środku (a nie tylko na śrubach) to będzie się lepiej trzymać. Chodzi mi cały czas o jedno i to samo (mógłbym napisać że "Wy po prostu nie chcecie zrozumieć"): skoro pierścienie są plastikowe (tworzywo plastyczne i średniej trwałości) to siły na nie działające nie mogą być zbyt duże. I chciałbym żeby mi ktoś powiedział jakie to siły (wartości) i czy przypadkiem nie są "pomijalnie małe". To wszystko.
Jeździłem jakiś czas bez pierścieni, a potem założyłem pierścienie. Przy kilku ściąganiach koła (różnica dystansu kilkadziesiąt tkm) nie zauważyłem na nich jakiegokolwiek zużycia czy śladów nacisku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jasmin




Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3City

PostWysłany: 19 Maj 2008 10:21     Temat postu:

Ja powiem tak: przy okazji zmiany felg moje poprzednie pierścienie (jak się okazało, wypełnienie z silikonu) po prostu się rozsypały i facet powiedział, że koniecznie to trzeba naprawić jak nie chcę zgubić koła. Pojechałem do CNF-u i mi na zamówienie wykonali aluminiowe, które przeżyją auto. Co ciekawe, dla felgi stalowej nie są one konieczne, gdyż ona opiera się o piastę.

Koszt przyjemności 80 zl ... nie żałuję


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
red_shogun
stary wyjadacz



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 2360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: SR20DE

PostWysłany: 19 Maj 2008 10:33     Temat postu:

Dzizas fajny topic się zrobił (coś w stylu niegdyś mojego i kolegi Lukila - po jakimś czasie nikt już nie pamięta o co biegało i czego dotyczył ale fajnie się czytało Laughing WinkRazz). Więc aż się boję coś pisać bo przy wywodach Abartha i kpi czuję się stłamszony, więc powiedzmy że jako laik zadam dwa pytania ekspertom w sprawie wytrzymałości tych pierścieni, bo że przy alu są one zalecane (osobiście nadal nie chcę pisać że wymagane) to już chyba na 100% ustaliliście Zatem moje pytania:
1) Czy aby przypadkiem zastosowanie różnego z rodzai pierścieni czytaj: cytat z wypowiedzi Abarth'a:
- od 30 do 40zł za komplet pierścieni z tworzywa sztucznego
- od 40 do 50 za komplet pierścieni teflonowych
- ok 50zł komplet pierścieni stalowych lub aluminiowych
- ok 60zł za komplet pierścieni wykonanych z duraluminium

nie jest uzależnione od:
-masy koła (w tym kapeć + wielkość alusa),
-nacisku na oś,
-mocy auta przenoszonej na oś napędową?
- bo jeśli by tak było (nie wiem) to całkiem prawdopodobne że w N-grupowych furach, a może nawet w amatorskich kjesach nikt nie pokusiłby się o założenie do fury pierścienia z tworzywa sztucznego, a już np. w 75konnym Punto, czy w 90konnym 100NX było by to dozwolone, czyż nie tak?

2)
Quattro napisał:
Nie lubie teflonowych - zdarza im sie przypiec do piasty i pekac przy sciaganiu...


Czy coś by pomogło w tym temacie proste, tanie i skuteczne psiknięcie miedzią w sprayu np. na piastę?

Jasmin napisał:
...Co ciekawe, dla felgi stalowej nie są one konieczne, gdyż ona opiera się o piastę.


No to to już mam nadzieję że dawno temu ustaliliśmy, a kwestie sporne dotyczą tylko alusków


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Quattro




Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 810
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
Płeć: SR20DE

PostWysłany: 19 Maj 2008 11:17     Temat postu:

kpi napisał:
Quattro napisał:
Plaska piaste mial ktorys z fiatow... bodajze jakis pontonowaty w latach 60, byla ona z tylu przy tynym moscie, ulubiona awaria egzemplarzy wystepujacych w rajdach to bylo scinanie sie srub mocujacych i urywanie tylnych kol... wypadki tez nalezaly do spektakularnych :]

Jakoś o wypadkach wspomnianego przeze mnie Capri nie słychać Razz
Na forum Capri jakoś dziwnie nikt nie potrafił wyjaśnić czemu tam MOŻE nie być wystającej piasty ani nikt nie powiedział że to rozwiązanie do bani.


Oczywiscie jest to egzemplarz rajdowy jezdzacy w ciezkich warunkach?

kpi napisał:
Quattro napisał:

Swoja droga gratuluje Ci Kpi... Ty po prostu nie chcesz zrozumiec... Jesli chodzi o plaskie piasty to chyba na logike nie ma innej mozliwosci jak centrowanie na srubach, co nie zmienia faktu, ze to rozwiazanie nie nalezalo do dobrych i z uwagi naswoje wady zostalo szybko zarzucone...

Moje koła w 100NX też bez problemu wycentrowałem na śrubach. Żadnego bicia nie było.
A jeśli znajdę współczesne auto z taką osią to co mi wtedy powiesz?


Powiedz mi - w ktorym ja pisalem o biciu? Bicie mnie nie interesuje, ja Ci powod podalem w akapicie, ktory zacytowales nizej, a Ty go kompletnie olales...

Wiec ja Ci podam taki wspolczesniejszy przyklad mostu, w ktorym piasta nie wystaje poza obrys bebna: dostawcza Mazda E2000 produkowana do drugiej polowy lat 90... tylko, ze kolo jest przykrecane do niej na 6 srub o srednicy 20 mm... Widzisz roznice?

kpi napisał:
Quattro napisał:

Nawet nie skomentowales mojego posta, w ktorym to tlumaczylem, wiec rowniez stwierdzam, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem... Popatrz na to co napisalem o wektorach, o to co napisalem o tej twojej nieszczesnej polce z ktorej gwozdzie staja sie gwozdziami do twojej trumny i powiedz mi ile dziur, gwaltownych uderzen itp spraw sa w stanie wytrzymac twoje niewspomagane przez pierscien centrujacy sruby/szpilki trzymajace alufelgi... 100 000? 250 000? 500 000? z w koncu przy dziurze nr 500 001 material nie wytrzyma naprezenia i urwie Ci sie np prawe kolo i beda Cie identyfikowac po kodzie DNA bo wladowales sie w jadacego z naprzeciwka TIRa...

Nie przesadzaj może. To że nie skomentowałem czyjegoś posta nie znaczy że nie umiem czytać ze zrozumieniem. Czy pisząc to chcesz w sposób modny w internecie zyskać "przewagę psychologiczną" poprzez próbę ośmieszenia rozmówcy?


Ja nie oceniam ludzi po jednym poscie, ale czytajac ten watek mam coraz wieksze watpliwosci odnosnie twojej umiejetnosci czytania ze zrozumieniem... to dla mnie nie jest przewaga psychologiczna jesli jesli mowie Ci o przenoszonych silach, tlumacze jak "chlop krowie na rowie co by w szkode nie lazla" nawet na przykladzie tej polki ktora sam podales i czuje sie jakbym walil grochem o sciane...

Dla mnie wystarczaja przewaga psychologiczna jest fakt, ze pracuje w warsztacie i mam stycznosc z duzo wieksza ilosc aut i problemow na codzien niz Ty ktory swoja wiedze opierasz na internetowych forach. Dodatkowo zgadza sie ze mna majacy rowniez praktyke w zawodzie Abarth, co rowniez zapewnia mi pewien komfort psychiczny... Jeszcze brakuje zebys wyskoczyl z tekstem ze najezdzam na Ciebie bo mam wiecej postow na liczniku Laughing


kpi napisał:
Quattro napisał:

Pierscienie dystansujace to czesc eksploatacyjna - zuzywaja sie tak jak klocki czy amortyzatory... Wiec nie rozumiem czemu w ogole sie o to czepiasz, to tak jakbys sie wkurzal, ze klocki hamlucowe sie zjezdzaja, wiec sa do bani i hamowac sie da tloczyskiem zacisku po tarczy!


Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś zmieniał te pierścienie bo się zużyły. Już prędzej rozwalił je przy ściąganiu. To że jestem czegoś dociekliwy i nie odczepiam się jak mnie nie satysfakcjonuje w pełni odpowiedź to naprawdę nie powód żeby mnie obrażać. Dobrze zrozumiałem co obaj z Abarthem napisaliście. Nie zaprzeczę że jeśli koło byłoby podparte również w środku (a nie tylko na śrubach) to będzie się lepiej trzymać. Chodzi mi cały czas o jedno i to samo (mógłbym napisać że "Wy po prostu nie chcecie zrozumieć"): skoro pierścienie są plastikowe (tworzywo plastyczne i średniej trwałości) to siły na nie działające nie mogą być zbyt duże. I chciałbym żeby mi ktoś powiedział jakie to siły (wartości) i czy przypadkiem nie są "pomijalnie małe". To wszystko.
Jeździłem jakiś czas bez pierścieni, a potem założyłem pierścienie. Przy kilku ściąganiach koła (różnica dystansu kilkadziesiąt tkm) nie zauważyłem na nich jakiegokolwiek zużycia czy śladów nacisku.


Przeciez sam piszesz o tym ze pierscienie z tworzyw obrywaja i uszkadzaja sie... wiec sam sobie przeczysz odnosnie eksploatacyjnego charakteru pierscieni...

A co do tych wartosci to nie sa one pomijalnie male... inaczej zostalyby pominiete :]

red_shogun napisał:

2)
Quattro napisał:
Nie lubie teflonowych - zdarza im sie przypiec do piasty i pekac przy sciaganiu...


Czy coś by pomogło w tym temacie proste, tanie i skuteczne psiknięcie miedzią w sprayu np. na piastę?


Tak... Niestety nie mam przyjemnosci zakladac tych pierscieni podczas pierwszego montazu na ogol...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 20 Maj 2008 11:56     Temat postu:

Quattro napisał:
Oczywiscie jest to egzemplarz rajdowy jezdzacy w ciezkich warunkach?


A co mnie obchodzi jakaś rajdowa fura? Pisałem gdzieś o tym?
Quattro napisał:

Powiedz mi - w ktorym ja pisalem o biciu? Bicie mnie nie interesuje, ja Ci powod podalem w akapicie, ktory zacytowales nizej, a Ty go kompletnie olales...

Abarth pisał. A ponoć sie z nim wielce zgadzasz.

Quattro napisał:

Wiec ja Ci podam taki wspolczesniejszy przyklad mostu, w ktorym piasta nie wystaje poza obrys bebna: dostawcza Mazda E2000 produkowana do drugiej polowy lat 90... tylko, ze kolo jest przykrecane do niej na 6 srub o srednicy 20 mm... Widzisz roznice?

Widzę. A czy widzisz różnice w przeznaczeniu aut? W ich DMC? Nawet opony muszą być inne do niej. Ten przykład jest mało szczęśliwy. Równie dobrze mógłbyś się powołać na kamaza.

Quattro napisał:
Ja nie oceniam ludzi po jednym poscie, ale czytajac ten watek mam coraz wieksze watpliwosci odnosnie twojej umiejetnosci czytania ze zrozumieniem... to dla mnie nie jest przewaga psychologiczna jesli jesli mowie Ci o przenoszonych silach, tlumacze jak "chlop krowie na rowie co by w szkode nie lazla" nawet na przykladzie tej polki ktora sam podales i czuje sie jakbym walil grochem o sciane...

Dla mnie wystarczaja przewaga psychologiczna jest fakt, ze pracuje w warsztacie i mam stycznosc z duzo wieksza ilosc aut i problemow na codzien niz Ty ktory swoja wiedze opierasz na internetowych forach. Dodatkowo zgadza sie ze mna majacy rowniez praktyke w zawodzie Abarth, co rowniez zapewnia mi pewien komfort psychiczny... Jeszcze brakuje zebys wyskoczyl z tekstem ze najezdzam na Ciebie bo mam wiecej postow na liczniku Laughing

A wiesz że czasem mam podobne odczucie z tym grochem i ścianą? Spytam inaczej: widziałeś osobiście auto gdzie się urwało koło przez to żę ktoś nie założył pierścienia?

Quattro napisał:

Przeciez sam piszesz o tym ze pierscienie z tworzyw obrywaja i uszkadzaja sie... wiec sam sobie przeczysz odnosnie eksploatacyjnego charakteru pierscieni...

Dla mnie ekspolatacja pierścienia polega raczej na jeździe a nie sciąganiu go w te w wewte. Tak to każda część auta może okazać się ekspolatacyjna.

Quattro napisał:

A co do tych wartosci to nie sa one pomijalnie male... inaczej zostalyby pominiete :]

Może i tak, ale znasz taki kawał z garnkiem i kawałem mięsa krojonego na pół?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KOPr




Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: 20 Maj 2008 22:21     Temat postu:

kpi napisał:
KOPr napisał:
No i koniec temaciku Wink Dzieki Abarth za rozwianie wszelkich watpliwosci Wink Musze sie zastanowic czy nie ograniczyc sie troszke z moja obecnoscia na forum bo zamiast relaksu podnosze sobie tylko cisnienie Wink Kpi czy jak ci tam inaczej, jakim prawem piszesz ze jestem analfabeta????? Gdy ja kiedys komus napisalem ze "mam go w d***" to odrazu posypalo sie ostrzezenie. Jak narazie nie zauwazylem zeby admin zrobil cos takiego w twoim kierunku. Na jakiej podstawie stwierdzasz moje bledy jezykowe? Moze jakies przyklady?

A co Ci tak ciśnienie podnosi? Very Happy
Takim prawem że mnie zacząłeś obrażać. A czytając to co piszesz to jednak nieco temu brakuje do poprawnej polszczyzny. Pomijając brak polskich znaków (choć czasem nie zapomnisz ich wstawić) to: "kojazyl", "przecierz", "nie kłuć sie" itp. Znów daję Ci konkrety a Ty... nic. Zgłoś do Admina moje zachowanie jeśli chcesz. Jak na razie to Ty odzywasz się do mnie chamowato i piszesz bluzgi z ***.

Pozostaje kwestia płaskich piast, więc temat NIE jest do końca zamknięty. Jak ktoś wie jak to wyjaśnić to słucham.

Ne no zawsze jakis **** musi sie przyczepic do braku literek ś, ź, ó itd... Co ci to przeszkadza???? Taki malo blyskotliwy jestes ze nie umiesz rozszyfrowac tego co pisze??? Nie miales sie do czego doczepic i wymysliles ten analfabetyzm? Gratulacje za pomyslowosc Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 20 Maj 2008 22:49     Temat postu:

KOPr napisał:

Ne no zawsze jakis **** musi sie przyczepic do braku literek ś, ź, ó itd... Co ci to przeszkadza???? Taki malo blyskotliwy jestes ze nie umiesz rozszyfrowac tego co pisze??? Nie miales sie do czego doczepic i wymysliles ten analfabetyzm? Gratulacje za pomyslowosc Wink

Jak będziesz pisał po eng to może być bez pl liter. Ale skoro ich nie stosujesz to albo wcale nie stosuj albo stosuj wszystkie. Bo jak na razie nie mogłeś się zdecydować. Nie napiszę Ci (choć to modne ostatnio) że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Napiszę za to że czytasz wybiórczo bo podałem także kilka przykładów ewidentnych błędów ortograficznych. Nawet brakiem pl liter nie wmówisz mi że "z" miało Ci zastąpić "rz" Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Quattro




Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 810
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
Płeć: SR20DE

PostWysłany: 20 Maj 2008 22:52     Temat postu:

kpi napisał:
Quattro napisał:
Oczywiscie jest to egzemplarz rajdowy jezdzacy w ciezkich warunkach?


A co mnie obchodzi jakaś rajdowa fura? Pisałem gdzieś o tym?

Ja podalem przyklad auta rajdowego, Ty odpisales... Prosta logika...


kpi napisał:

Quattro napisał:

Powiedz mi - w ktorym ja pisalem o biciu? Bicie mnie nie interesuje, ja Ci powod podalem w akapicie, ktory zacytowales nizej, a Ty go kompletnie olales...

Abarth pisał. A ponoć sie z nim wielce zgadzasz.


Owszem, on sie skupil na tym zagadnieniu - ja opisalem inne - nie wcinam mu sie w parade.

kpi napisał:

Quattro napisał:

Wiec ja Ci podam taki wspolczesniejszy przyklad mostu, w ktorym piasta nie wystaje poza obrys bebna: dostawcza Mazda E2000 produkowana do drugiej polowy lat 90... tylko, ze kolo jest przykrecane do niej na 6 srub o srednicy 20 mm... Widzisz roznice?

Widzę. A czy widzisz różnice w przeznaczeniu aut? W ich DMC? Nawet opony muszą być inne do niej. Ten przykład jest mało szczęśliwy. Równie dobrze mógłbyś się powołać na kamaza.


Wiec porownaj sobie ta Mazde z dajmy na to z VW Transporterem - roznica jest i w ilosci szpilek i w ich rozmiarze... a roznia sie tylko posiadaniem wypuszczonej piasty.

kpi napisał:

Quattro napisał:
Ja nie oceniam ludzi po jednym poscie, ale czytajac ten watek mam coraz wieksze watpliwosci odnosnie twojej umiejetnosci czytania ze zrozumieniem... to dla mnie nie jest przewaga psychologiczna jesli jesli mowie Ci o przenoszonych silach, tlumacze jak "chlop krowie na rowie co by w szkode nie lazla" nawet na przykladzie tej polki ktora sam podales i czuje sie jakbym walil grochem o sciane...

Dla mnie wystarczaja przewaga psychologiczna jest fakt, ze pracuje w warsztacie i mam stycznosc z duzo wieksza ilosc aut i problemow na codzien niz Ty ktory swoja wiedze opierasz na internetowych forach. Dodatkowo zgadza sie ze mna majacy rowniez praktyke w zawodzie Abarth, co rowniez zapewnia mi pewien komfort psychiczny... Jeszcze brakuje zebys wyskoczyl z tekstem ze najezdzam na Ciebie bo mam wiecej postow na liczniku Laughing

A wiesz że czasem mam podobne odczucie z tym grochem i ścianą? Spytam inaczej: widziałeś osobiście auto gdzie się urwało koło przez to żę ktoś nie założył pierścienia?


Wycinali mnie z N-grupowej Celiki, w ktorej po hopie scielo szpilki i urwalo sie prawe tylne kolo wiec gorzej... siedzialem w takim aucie :]

kpi napisał:

Quattro napisał:

Przeciez sam piszesz o tym ze pierscienie z tworzyw obrywaja i uszkadzaja sie... wiec sam sobie przeczysz odnosnie eksploatacyjnego charakteru pierscieni...

Dla mnie ekspolatacja pierścienia polega raczej na jeździe a nie sciąganiu go w te w wewte. Tak to każda część auta może okazać się ekspolatacyjna.


alez ja mowie o odksztalceniach powodowanych przez felgi, ostatnio mialem taka Lagune na warsztacie... sasiad... droga do mnie jest fatalna - betonowe plyty a i sam torun do najrowniejszych nie nalezy - do tego kola 225/40R17... piescienie wygladaly na tylnych kolach fatalnie... a nikt ich nie ruszal od czasu zalozenia... (i to aluminiowe)

kpi napisał:

Quattro napisał:

A co do tych wartosci to nie sa one pomijalnie male... inaczej zostalyby pominiete :]

Może i tak, ale znasz taki kawał z garnkiem i kawałem mięsa krojonego na pół?


Nie znam i nie wiem czy mnie przekona...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21 Maj 2008 11:12     Temat postu:

Quattro napisał:
Ja podalem przyklad auta rajdowego, Ty odpisales... Prosta logika...

Auta rajdowe to osobna bajka. Są budowane nieco inaczej niż cywilne.

Quattro napisał:

Wiec porownaj sobie ta Mazde z dajmy na to z VW Transporterem - roznica jest i w ilosci szpilek i w ich rozmiarze... a roznia sie tylko posiadaniem wypuszczonej piasty.

Rozumiem do czego zmierzasz, ale sam rozmiar części nie daje gwarancji wytrzymałości. Weźmy np rosyjską myśl techniczną

Quattro napisał:

Wycinali mnie z N-grupowej Celiki, w ktorej po hopie scielo szpilki i urwalo sie prawe tylne kolo wiec gorzej... siedzialem w takim aucie :]

Znaczy co? Nie założyłeś tam pierścieni i stąd wypadek? Czy były a i tak upierdzieliło koło?

Quattro napisał:

alez ja mowie o odksztalceniach powodowanych przez felgi, ostatnio mialem taka Lagune na warsztacie... sasiad... droga do mnie jest fatalna - betonowe plyty a i sam torun do najrowniejszych nie nalezy - do tego kola 225/40R17... piescienie wygladaly na tylnych kolach fatalnie... a nikt ich nie ruszal od czasu zalozenia... (i to aluminiowe)

Może nie dokręcił koła? Wink

Quattro napisał:

Nie znam i nie wiem czy mnie przekona...

Nie liczę że to Cię przekona, a co najwyżej zachęci do spojrzenia na pewne sprawy niejako od nowa.
Matka gotowała mięso i jak zawsze przekroiła je na pół i wrzuciła do gara.
"Dlaczego kroisz mięso na pół?" - spytała córka.
"Od zawsze się tak u mnie robiło w domu. Tak od zawsze robiła moja mam a twoja babcia i ja też się tak nauczyłam" - odparła matka.
Przy najbliższej okazji córka postanowiła spytać babci czemu tak robiła. Babcia odparła:
"Tak się od zawsze robiło u mnie w domu i twoja mama odziedziczyła to po mnie jako swojej matce. Ja odziedziczyłam po swojej. Możesz spytać prababci".
Młoda poszła więc do prababci i pyta:
"Moja mama kroi mięso na pół jak je gotuje. Babcia też. Obie mówią że wyniosły to z domu. Pytałam babci i mówiła że ty też tak robiłaś. Dlaczego"?
A prababcia na to:
"Nie wiem jak one, ale ja kroiłam bo miałam za mały garnek".... Very Happy

Przykład kolejny: przez lata nam wmawiano że gadanie przez gsm w czasie jazdy jest niebezpieczne. Potem był szał na zestawy głośnomówiące. Promowano je jako bezpieczne i wogóle. I co się okazuje po kilku latach? Są niemal równie niebezpieczne jak komórki trzymane przy uchu. Tak więc pewne rzeczy się "utarły" lub wmówiły, a dopiero po latach wychodzi że nie do końca było tak jak nam wmawiano.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KOPr




Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: 22 Maj 2008 9:29     Temat postu:

kpi napisał:
KOPr napisał:

Ne no zawsze jakis **** musi sie przyczepic do braku literek ś, ź, ó itd... Co ci to przeszkadza???? Taki malo blyskotliwy jestes ze nie umiesz rozszyfrowac tego co pisze??? Nie miales sie do czego doczepic i wymysliles ten analfabetyzm? Gratulacje za pomyslowosc Wink

Jak będziesz pisał po eng to może być bez pl liter. Ale skoro ich nie stosujesz to albo wcale nie stosuj albo stosuj wszystkie. Bo jak na razie nie mogłeś się zdecydować. Nie napiszę Ci (choć to modne ostatnio) że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Napiszę za to że czytasz wybiórczo bo podałem także kilka przykładów ewidentnych błędów ortograficznych. Nawet brakiem pl liter nie wmówisz mi że "z" miało Ci zastąpić "rz" Very Happy

To ze o czyms nie napisalem to nie znaczy ze nir wzielem tego pod uwage! A tak pozatym to ty nigdy nie robisz bledow?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kpi




Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 498
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 22 Maj 2008 17:27     Temat postu:

KOPr napisał:
To ze o czyms nie napisalem to nie znaczy ze nir wzielem tego pod uwage! A tak pozatym to ty nigdy nie robisz bledow?

Hmmm... Mówiłeś że nie umiem czytać ze zrozumieniem a nagle mam czytać w myślach? Very Happy
Ja się staram nie robić błędów. Oczywiście że czasem mi się zdarzy. Wtedy się przyznaję, przepraszam, poprawiam się i staram się kolejny raz nie popełnić tego samego błędu. Lepsze to niż atakowanie ludzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum użytkowników Nissana 100NX Strona Główna -> Forum ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin